piątek, 29 listopada 2013

Rozdział 3

"...wyciągnęłam telefon z torebki, miałam 11 nieodebranych od Louisa. Zablokowałam telefon, odłożyłam go na szafkę nocną i położyłam się spać..."


Obudziłam się, popatrzyłam na zegarek, który wisiał na ścianie, była 08.02.
Wstałam przeciągnęłam się, poszłam do łazienki umyłam się i zeszłam na dół, nikogo nie było, bo Emily zawsze śpi do późna. Podeszłam do szafki, wyciągnęłam miskę i płatki, a z lodówki mleko.
Zjadłam, odłożyłam miskę i poszłam się ubrać.
Ubrałam się w TO a włosy zostawiłam rozpuszczone.
Zeszłam na dół, Em już nie spała.
-O hej, już nie śpisz ? - zapytała
-Hej, już dawno nie śpię.
-Jak ci się spało ?
-Dobrze, co dziś robimy?
-Nie wiem a co chcesz ?
-Najlepiej nic.
-Okej, będziemy dzisiaj leniuchować.
No więc cały dzień  leniuchowania. Ale przypomniałam sobie, że dzisiaj, właśnie dzisiaj Liam 
razem z chłopakami a w tym z Louisem przylatują z Ameryki do Londynu. 
Mam nadzieje, że Liam nic nie powiedział Lou o tym, że zatrzymałam 
się u Em. Jest 11.05 a oni przylatują dopiero 
o 17.32. 
Poszłam na górę wzięłam laptopa i szukałam jakiegoś mieszkania. 
Znalazłam całkiem ładne mieszkanie, na które było nie stać
salon wyglądał TAK
kuchnia TAK
łazienka TAK
sypialnia TAK
Spodobał mi się więc zadzwoniłam do obecnego właściciela i 
umówiłam się z nim na podpisanie jakiś papierów.
Była już 16.55 jak ten czas szybko leci, zeszłam na dół, żeby
coś zjeść, byłam bardzo głodna.

________________________Ciąg dalszy nastąpi..._________________________
Wiem, że krótki, może jutro dodam 4 rozdział ; )
Dobranoc, jednokierunkowych <3
 


3 komentarze: